Historia lotnictwa w Gliwicach

Omawiając działalność lotniczą w Gliwicach nie można pominąć okresu sprzed I-ej i II-ej Wojny Światowej. Wszak Ziemie Gliwickie zamieszkiwali również Polacy i to będący w niektórych miejscowościach większością narodowa. Budowa lotniska i rozwijanie sportów lotniczych spełniało również i ich sen o opanowaniu powietrznych przestworzy. Najlepiej o tym świadczy polskie lub zniemczone polskie nazwiska pilotów i skoczków spadochronowych, spotykane w starych dokumentach. Z tych powodów został tu omówiony przebieg starań o wybudowanie w Gliwicach lotniska, oczywiście bez politycznych implikacji jakie temu procesowi nieraz towarzyszyły. Trzeba też sobie zdać sprawę z tego, że gdyby wcześniej w Gliwicach nie zostało wybudowane lotnisko, to po wojnie nie powstałby tu aeroklub, a miłośnicy sportów lotniczych musieliby dojeżdżać na lotnisko w Katowicach.

Pierwsze loty w Gliwicach odbyły się już jesienią 1910 roku, a wiec w 7 lat po pierwszym wzlocie samolotu braci Wright, na prowizorycznym pasie startowym na polanie lasu miejskiego za Leśnym Zameczkiem. Przybył tam ze swoją latającą maszyną , lekkiej i delikatnej konstrukcji inż. Dornier, który wykonał na niej kilka lotów pasażerskich, wznosząc się na wysokość około 50 metrów.

W roku 1913 władze z Berlina wezwały pisemnie rade miasta Gliwic do utworzenia lotniska dla celów wojskowo-cywilnych. Teren przeznaczony na ten cel winien posiadać wymiary 400 x 200m. oraz hangar o wymiarach 20 x 17m. na trzy samoloty.

Pierwotnie lotnisko zostało zlokalizowane na terenie obecnego Kąpieliska Leśnego. Zostało ono oddane do użytku w 1914 roku. Ponieważ próbne lądowanie było niefortunne (prawdopodobnie samolot skraksował), w 1917r. Ministerstwo Wojny wypowiedziało umowę o użytkowaniu lotniska i przekazało teren miastu. Już wcześniej, bo w 1916r. zbudowano sumptem kasy miejskiej na polach w kierunku Bojkowa nowe lotnisko o powierzchni około 117 ha. Po zakończeniu I Wojny Światowej zaczęto przymierzać się do utworzenia w Gliwicach lotniska pasażerskiego. Leżało ono bowiem na skrzyżowaniu tras - Londyn- Hamburg- Berlin- Wrocław- Gliwice- Lwów- Odessa- Tibilisi- Teheran oraz Rzym- Genua- Triest- Wiedeń- Gliwice- Warszawa, czyniąc z Gliwic dogodny punkt tranzytowy.

W związku z tym został wybudowany dworzec lotniczy, hangar o rozpiętości wrót 35 m , niezbędne zaplecze oraz infrastruktura ze stacją meteorologiczną włącznie.

Regularną komunikacje lotniczą z Gliwic rozpoczęto w maju 1925r.

Jak poważnie traktowano sprawę lokalizacji lotniska może świadczyć ta informacja, że przeciwko budowie lotniska w Gliwicach protestowało, zresztą bezskutecznie Zabrze i Bytom. Miasta te chciały aby lotnisko było zlokalizowane w rejonie Grzybowic czy miedzy Miechowicami a Wieszawą.

Oprócz lotów pasażerskich na lotnisku była prowadzona też inna działalność. Pracowały warsztaty, w których budowano szybowce, remontowano samoloty, szkolono pilotów samolotowych i szybowcowych oraz skoczków spadochronowych. Organizowano też pokazy lotnicze. Na pokazy w roku 1931, w których miedzy innymi uczestniczył sterowiec "Zeppelin" przybyło z okolicznych miejscowości i zagranicy około 200 tysięcy osób.

W czasie wojny lotnisko gliwickie służyło głównie celom wojskowym. Baraki warsztatowe, magazynowe oraz mieszkalne dla żołnierzy ciągnęły się daleko w stronę ulicy Pszczyńskiej. W wyniku działań wojennych w 1945r. Zostały poważnie uszkodzone zabudowania dworca lotniczego, częściowo hangary oraz inne obiekty lotniskowe.

Działalność lotnicza w Gliwicach po II wojnie światowej

Zmiana gospodarza na lotnisku gliwickim po zakończeniu wojny - a raczej jego brak, nie przyczyniła się do powstrzymania dewastacji lotniska. Dopuszczono bowiem do wyburzenia dworca lotniczego oraz zdemontowania dwóch hangarów, z których jeden został zmontowany na łódzkim lotnisku.

Przez kilka lat na samym lotnisku nic się nie działo. Dopiero w roku 1948 na lotnisku stacjonowały 2 czy 3 samoloty dwusilnikowe typu Siebel, z których dokonywano zdjęć fotograficznych Kraju dla celów kartograficznych.

Życie lotnicze tuż po wojnie zaczęło się toczyć w Gliwicach żywym nurtem trzema torami : w Kole Lotniczym Politechniki Śląskiej afiliowanym do Aeroklubu Śląskiego w Katowicach, w Oddziale Ligi Lotniczej, w Związku Harcerstwa Polskiego. Na przełomie roku 1946/47 Koło Lotnicze Politechniki Śląskiej zorganizowało pierwszy teoretyczny kurs szybowcowy, dzięki któremu wielu miłośników lotnictwa mogło rozpocząć praktyczne szkolenie szybowcowe.

Aktywiści Ligi Lotniczej w Gliwicach: prezes- mjr Gliszczynski, v-ce prezes - Stankiewicz oraz sekretarz- Dąbrowski działali na terenie miasta w zakresie propagowania sportów lotniczych. Z ich inicjatywy została w 1949r. Otwarta przy ul. Dworcowej modelarnia lotnicza. Z tej modelarni wywodził się Jerzy Smielkiewicz, późniejszy współkonstruktor polskich szybowców, dyrektor Szybowcowych Zakładów Doświadczalnych w Bielsku Białej i szybowcowy pilot doświadczalny.

W ciągu kilku lat, począwszy od 1947r. Wyszkoliła się spora grupa gliwickich pilotów szybowcowych, samolotowych oraz skoczków spadochronowych, która wyraźnie uwidaczniała się w Aeroklubie Śląskim w Katowicach. Kiedy na lotnisku w Katowicach były prowadzone w 1949r. Prace modernizacyjne, przez pewien czas loty szybowcowe odbywały się na lotnisku w Gliwicach.

Stąd właśnie Jerzy Kulesza wykonał na szybowcu typu Jeżyk przelot na odległość 150km w rejon Piotrkowa.

Dalszy rozwój sportu lotniczego w Gliwicach uzależniony był od własnej bazy. Rozumiejąc potrzebe tego, społeczeństwo i władze miasta przystąpiły na początku lat pięćdziesiątych do odbudowy zniszczonego lotniska. Wyremontowano hangary- duży i mały, odbudowano budynki portowe oraz poddano niwelacji płytę lotniskową. Te wszystkie działania stworzyły warunki do podjęcia starań o utworzenie w Gliwicach aeroklubu. Zostały one uwieńczone sukcesem w 1955r. , kiedy to został utworzony Aeroklub Gliwicki, początkowo jako filia Aeroklubu Śląskiego, a od 1956r. jako jednostka samodzielna. Swoim zasięgiem oprócz Ziemi Gliwickiej objął on takie miasta jak: Bytom, Ruda Śląska, Tarnowskie Góry i Zabrze. Wśród tych, którzy kładli podwaliny pod tworzący się w Gliwicach aeroklub byli miedzy innymi: instr. Szybowcowy A. Hellebrandt oraz piloci i skoczkowie: Jerzy Dąmbski, Bogusław Januszewski, Zbigniew Kirakowski, Jacek Popiel, Zbigniew Rawicz, Janusz Różanski, Franciszek Wójcikiewicz oraz Andrzej Zembala.

Obecnie lotnisko w Gliwicach służy nie tylko aeroklubowi.

Przyjmuje ono również samoloty i śmigłowce sanitarne i pożarnicze.

Na przykład w 1992r. ,w czasie pożaru Lasów Raciborskich z lotniska gliwickiego wykonywano do 360 lotów samolotów pożarniczych dziennie. Zaopatrywano je na lotnisku w środki gaśnicze i paliwo, a załogi w posiłki.

W przyszłości z tego lotniska może będą korzystać lekkie samoloty pasażerskie czy czarterowe, przyczyniając sie do rozwoju gospodarczego regionu.

Wprawdzie działalność lotnicza na gliwickim lotnisku stwarza pewne uciążliwości dla mieszkańców sąsiadujących z lotniskiem dzielnic, to jednak plusy usytuowania lotniska blisko miasta (które zbliżyło się do lotniska) przeważają szale ujemnych stron takiego usytuowania lotniska na korzyść istniejącego stanu. Wszak nawet w Londynie potężne samoloty pasażerskie, lądujące na lotnisku Heathrow przelatują nisko nad miastem i mieszkańcy muszą się z tym pogodzić. Zresztą kierownictwo aeroklubu stara sie organizować loty w taki sposób, ażeby w maksymalnym stopniu ograniczyć przelot samolotów nad Trynkiem i Sikornikiem.

Z chwilą zapoczątkowania w Polsce gospodarki rynkowej aerokluby zostały odcięte od dotacji władz centralnych i zmuszone do tego, aby stały się instytucjami samo finansującymi się. Dzięki już wcześniejszemu dążeniu władz aeroklubu w tym kierunku (dotacje nie zaspakajały wszystkich potrzeb), zmiana warunków finansowania Aeroklubu Gliwickiego odbyła się bez większych wstrząsów. Wypracowane fundusze oraz składki członkowskie i kwoty raczej symbolicznej odpłatności członków aeroklubu za loty i skoki wystarczają zaledwie na płace dla pracowników etatowych, niezbędne opłaty administracyjne, zakup paliwa itp.. O zakupie nowego sprzetu latającego nie można nawet marzyć. Sen z oczu kierownictwa klubu spędzają wysokie koszty remontu samolotów i szybowców. W tej sytuacji aeroklub zmuszony jest do zwracania się z gorącą prośbą do sponsorów- sympatyków lotnictwa, którzy mogą wesprzeć Aeroklub Gliwicki w tym zakresie. Podobnych sponsorów wyszukują sobie również czołowi piloci aeroklubu, których nie stać na opłacenie wysokich kosztów uczestnictwa w zawodach, zwłaszcza międzynarodowych

O tym, że warto sponsorować naszych pilotów można sie przekonać po zapoznaniu się z wynikami sportowych osiągnieć członków Aeroklubu Gliwickiego.

Historia sekcji spadochronowej

Sekcja spadochronowa Aeroklubu Gliwickiego początkowo podlegała Aeroklubowi Śląskiemu, zaistniała samodzielnie w 1956 roku. Pierwszym instruktorem był Sylwester Bąk, jego następcą Jan Stelmaszczyk. Wielu ich podopiecznych odnosiło znaczne sukcesy sportowe. Historia sekcji to historia ludzi związanych z naszym klubem. Oto kilka postaci:

Do naszego Aeroklubu należało w tamtych latach kilku wybitnie utalentowanych skoczków. Niewątpliwie jedną z nich była Anna Franke, zdobywczyni tytułu wicemistrzyni świata (10 sierpnia 1958r.). Dzięki niej imię Polski figuruje we wszystkich zestawieniach mistrzów i wicemistrzów wiata w sporcie spadochronowym. Jej sukces zdaje się być jeszcze większy, jeli weźmiemy pod uwagę, że pierwszy skok wykonała 1 lipca 1952 roku. W ciągu sześciu lat dokonała więcej niż inni przez piętnaście czy dwadzieścia lat swej działalności sportowej.

Kolejnym naszym wybitnym sportowcem był Jan Bober - mistrz Polski. Również Krystyna Pączkowska reprezentująca WKS Wrocław, mająca znaczne osiągnięcia w sporcie spadochronowym, rozpoczęła karierę w Gliwicach w naszym klubie.

Aeroklub Gliwice od początku swego istnienia na tle innych aeroklubów w Polsce zajmował miejsca wśród najlepszych w klasyfikacji ogólnej. Sekcja spadochronowa organizowała wiele imprez i zawodów sportowych, często też jej przedstawiciele wyjeżdżali na podobne imprezy do innych aeroklubów oraz za granicę. Niejednokrotnie członkowie naszej zajmowali wysokie pozycje. Nasze osiągnięcia możesz obejrzeć tutaj Tradycyjną imprezą organizowaną przez naszą sekcję są Mistrzostwa Śląska, które rozgrywane są od 1975 roku. Tytuł mistrzów niejednokrotnie przypadał Gliwiczanom.